Jego Pokazy i kolekcje wspominam z ogromnym sentymentem. Zaledwie osiem miesięcy temu gościliśmy na premierze kolekcji Sweet Dreams, z którą powrócił po chwili nieobecności. Maciej Zień nie próżnuje, bowiem miniony poniedziałkowy wieczór spędziliśmy w wystawnych i wyniosłych wnętrzach gmachu Teatru Wielkiego celebrując każdą chwilę w ramach premiery nowej kolekcji o wiele obiecującej nazwie First Lady.

Gdy światła kryształowych żyrandoli i kandelabrów zgasły na chwilę, aby lada moment ponownie rozpromienić wybieg-wówczas po wysmakowanych wnętrzach foyer teatru rozniosła się niebanalna, patetyczna muzyka a z nią catwalk nabrał życia.

Bodźcem do powstania nowej kolekcji stała się fascynacja projektanta stylem ikonicznych Pierwszych Dam na przykładzie stylu Jackie Kennedy czy Grace Kelly. Wszystkie propozycje, projektanta które zostały zaprezentowane tego wieczoru są zarówno flirtem i odpowiedzią na wymagający i rygorystyczny protokół dyplomatyczny ubrany w spersonalizowanym wydaniu estetyki Zienia.

Na wybiegu pojawiło się ponad trzydzieści precyzyjnie dopracowanych sylwetek i propozycji na sezon jesień/zima 2017/18, zaś w kolekcji dominowały kroje i fasony charakterystyczne dla projektanta. Modelki prezentowały kolejno propozycje koktajlowe wieczorowe a także te widowiskowe nadające się na czerwony dywan oraz zjawiskowe i ultra kobiece suknie ślubne. Kroje rodem z lat 50 zyskują nowego wydźwięku i przywracają kobiece proporcje rodem w kultowym New Looku Diora.

Na chwilę Teatr Wielki skrzył się ognistymi barwami, bowiem projektant w kolekcji nie stronił od wyrazistych kolorów zwinnie lawirując i łącząc intensywną czerwień z tycjanem czy karmazynem zestawiając je z ponadczasową czernią nie zapominając przy tym o bieli.



Podczas naszej rozmowy Maciej przyznał, że od lat jest wierny szlachetnym tkaninom, a jedwab w jego pracowni zajmuje zaszczytne miejsce. Równie wielkim zamiłowaniem do niego (zarówno materiału jak i projektanta) pałają klientki Zienia, które jednogłośnie przyznają, że uwielbiają delikatność tkaniny, co w połączeniu z perfekcyjną linią projektanta tworzy projekt niemal idealny.
Oprócz jedwabiu projektant tworząc kolekcję opierał się na eterycznych muślinach i kaszmirach.

Nie mogło zabraknąć misternych haftów i aplikacji z kryształów Swarovskiego i magicznie załamujących światło opali. Zień nie zapomniał o detalach, bowiem stylizacje zostały wzbogacone o imponujące i absolutnie widowiskowe naszyjniki oraz wysadzane kryształami torebki i obuwie, które powstało we współpracy z marką Baldowski, które zostało zaprezentowane tuż obok wybiegu.

Równie znaczącym aspektem była również aranżacja, o którą projektant zadbał osobiście. Wraz z końcem pokazu przez hol Opery Narodowej rozbrzmiał utwór War Edwina Starra, z którego cytat został przeniesiony na T-shirt : ‚War ,what‘s it good for? Absolutely nothing!’ za sprawą czego projektant wyraża zaniepokojenie aktualnym stanem polityki na Świecie.

Reasumując, mogę śmiało stwierdzić, iż Maciej Zień z powodzeniem wraca na swoją wysoko ugruntowaną pozycję w Polskiej Modzie.


Pozdrawiam,
Przemysław Guryn.

Photos: Marcin Storonowicz